Gułag
Podziw przez strach i sala braw,
Jakby z owacji pękała w szwach
Kto bunt podniesie nie gardząc krwią?
Wesprę każdego, kto nie jest mną
Ciemność osłania, światłe umysły
Widzą, nie muszą być tak jak wszyscy
Kto by ośmielał ruszać się stąd?
Wypchnę każdego, kto nie jest mną
Wszakże ci w przodzie mają najgorzej
Uciec nie możesz, przestać nie możesz,
Któryś z nich kiedyś popełni błąd
Wydam każdego, kto nie jest mną
Kto zaś zasłabnie ostatni raz,
"Który to był? Natychmiast wskaż!"
Kto dobrowolnie pójdzie pod sąd?
Wskaże każdego, kto nie jest mną
Nim już się zajmie NKWD,
Które wie lepiej, najlepiej wie
Komu należy się kula w skroń?
Przyznam każdemu, kto nie jest mną
Gdybym historii odwrócił bieg
I bym po stronie oprawców szedł
To bym swą pamięć zagęszczał mgłą
Niszcząc każdego, kto jest mną...