monodram
spójrz jak aktor odgrywa,
jak przeżywa swój występ
mówisz:" gra, więc przegrywa"
zatem po co to przyszłeś?
wystrojony w Vistulii,
nie wiesz mankiet, czy rękaw?
w bliższej ciału koszuli,
pocisz się jak na mękach
jesteś częścią teatru,
również poza antraktem
czasem zamiast spektaklu
wolał widzieć byś szatnię
w tych scenicznych ciemnościach,
krawat z spinką nie błyszczy
już nie pan na swych włościach,
tylko tło jak my wszyscy
lekko drży i podłoga
przez dysonans poznawczy
wierzysz, że nie ma Boga
przed kurtyną usiadłszy
jesteś częścią widowni
obojętną tym sprawą
przypatrując się zbrodni
czasem bijesz jej brawo
****
dla was to jest chwila
kiedy głową spada
dla mnie całą wieczność
w dyby się ją wsadza
dla was to jest moment
marna monodrama
koniec przedstawia
rola, źle zagrana