2 june 2019

poetry

jesienna70
jesienna70

poranek (letni)

tęsknota ma twoje imię
słoneczne promienie rozświetlają je
na kosmykach splątanych włosów

jeszcze nie otwieram oczu
zawinięta w zielone prześcieradło
próbuję zatrzymać sen

czekam na twoje dłonie
zdejmujące ze mnie
warstwy przykurzonej samotności

tetu
2 june 2019 at 17:10

Ładny, klimatyczny wiersz. Zieleń niesie nadzieję, spokój nie dziwię się że podmiot próbuje zatrzymać ten stan. Owija się nim, chce w nim trwać jak najdłużej. Druga i trzecia cząstka najbardziej.

report

jeśli tylko
3 june 2019 at 09:42

tak..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register