tęsknota ma twoje imię
słoneczne promienie rozświetlają je
na kosmykach splątanych włosów
jeszcze nie otwieram oczu
zawinięta w zielone prześcieradło
próbuję zatrzymać sen
czekam na twoje dłonie
zdejmujące ze mnie
warstwy przykurzonej samotności
Ładny, klimatyczny wiersz. Zieleń niesie nadzieję, spokój nie dziwię się że podmiot próbuje zatrzymać ten stan. Owija się nim, chce w nim trwać jak najdłużej. Druga i trzecia cząstka najbardziej.
report
tak..
report