3 december 2011

poetry

Ludwik Perney
Ludwik Perney

Sępy

Jeśli umrzesz przede mną, porąbię twoje ciało
i nakarmię nim ptaki.
 
Jeszcze widzę pudrowane twarze krewnych,
palce splecione nad słonecznym splotem
– żałobnicy pochylali się i muskali je ustami.
 
Źle wspominam rutynowe słowa,
szlochy bliskich, uderzanie grud ziemi
o trumnę, głośne dźwięki trąb.
 
Jeśli umrzesz przede mną, porąbię twoje ciało
i nakarmię nim sępy; będziesz szybować
pomiędzy najwyższymi szczytami. 

Szel
3 december 2011 at 19:59

tak to jest ten wiersz Marku!! wlasnie za niego tak cie uwielbiam!!mua* a wiesz co, tu moznaby wkleic do tego wiersza zdiecie, bo jesli dobrze pamietam masz takie !!

report

Ludwik Perney
3 december 2011 at 20:00

oj mam sporo :-)

report

Szel
3 december 2011 at 20:01

no to dodaj w dziale fotografia i daj odnosnik do wiersza ;)))))))))))))

report

milena
3 december 2011 at 20:15

jest trzecia wielbicielka :)

report

Darek i Mania
3 december 2011 at 20:16

jak to u autora -wysoki poziom w pisaniu :)

report

Ludwik Perney
3 december 2011 at 20:18

Bardzo dziękuję za miłe słowa :-)

report

Jarosław Jabrzemski
3 december 2011 at 20:20

Splecione nad splotem - po zastanowieniu nie akceptuję. "palce złączone nad słonecznym splotem" "Najwyższymi" - zdecydowanie do wycięcia. Ściskam najserdeczniej, Marku.

report

Ludwik Perney
3 december 2011 at 20:25

Ha, kilka lat i nie zauważyłem tego splotu splotów :-)

report

Ania Ostrowska
4 december 2011 at 08:36

moim zdaniem "o trumnę" jest zbędne. Pozdrawiam

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
5 december 2011 at 10:11

Dobry. Pozdrawiam.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register