30 september 2011

poetry

Ludwik Perney
Ludwik Perney

***

Wpatruję się w zdobienia i myślę, że jestem prawdziwy,
dziś na przykład spałem spokojnie, gdy nagle przyszła zima
i nie miałem szans wydostać się z kotliny zasypanej śniegiem.
 
Jestem ci wdzięczny, nawet po przebudzeniu, że przybyłaś
z czekanami, rakami – gdyby nie ty, zamarzłbym w lesie
i dzień zacząłby się złowrogą aurą.
 
Tę noc spędzimy pod wysokim stropem Pałacu Niewodniki,
wpatruję się w zdobienia, wiem, niedługo wszystko zniknie
ukołysane widokiem twojego słowiańskiego biustu.

Jarosław Jabrzemski
30 september 2011 at 20:49

Chętnie zapoznam się z typologią słowiańskiego biustu.

report

Ludwik Perney
30 september 2011 at 20:50

Zupełnie rozumiem tę chęć.

report

An - Anna Awsiukiewicz
30 september 2011 at 21:36

Brawo:)

report

Szel
30 september 2011 at 22:14

hihi Marku...czyzby tylko slowianski biust wchodzil w rachube? :))

report

Ludwik Perney
1 october 2011 at 07:37

w wierszu tak :-)

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
1 october 2011 at 08:30

Patriotyczny inaczej ;)

report

Gabriela Kuźma
14 october 2011 at 17:50

a dlaczego nie ma tytułu? :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register