7 may 2010

poetry

Nathas
Nathas

[twoja krzyżowa]

Słowa matki - trzeba wierzyć
Ksiądz potwierdzi na mszy, w szkole
Dzieckiem będąc jest wątpliwe
By się oprzeć, by nie polec

W końcu miła jest świadomość
Że ktoś czuwa i pomaga
Że jest ciągle gdzieś nad tobą
Gdy się co dzień z życiem zmagasz

Tak wygodnie mieć na kogo
Zrzucić winę za porażki
Gdy coś wyjdzie - podziękować
I pomodlić się o łaski

Równie łatwo jest tłumaczyć
Własne winy i upadki
Nazwać grzechem i móc czasem
Wyspowiadać się do kratki

Takie życie to ułuda
Nikt nie rządzi twoim losem
Ty sam jesteś jego panem
Żaden święty duch w niebiosach

Wnet pokona wiarę rozum
Z wątpliwości w przekonanie
Choć nie łatwa jest to droga
Gdy ją przejdziesz - już zostaniesz

Wszechobecny i wszechmocny
On jest tylko w twojej głowie
Już nie zwiedzie nikt od prawdy
Bóg jest tobą, a ty - bogiem

Igor Bielenik
20 may 2010 at 13:24

mądry przekaz. szkoda że tak po bandzie stylizacyjnej.

report

Nathas
20 may 2010 at 14:53

Dzięki :) Po bandzie stylizacyjnej jak najbardziej, ale czy szkoda - raczej nie, przekaz miał być prosty i łatwy do odczytania, dlatego pisałem jak do dziecka :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register