24 june 2010

poetry

Róża
Róża

Czerwone Róże

W akcie miłosierdzia udajesz orgazm, nie wiedząc, że bukiet czerwonych róż,
tak pięknie komponujący się na nocnym stoliku, został kupiony tylko po to,
byś się rozkraczyła…

Łukasz Radwaniak
24 june 2010 at 16:28

To jest proza, nie poezja.

report

Pi.
24 june 2010 at 19:50

to autor a nie odbiorca decyduje w jakim gatunku tworzy. Łukaszu, czy możesz podać definicję poezji? Byłbyś pierwszym.

report

Robert Rudiak
25 june 2010 at 00:17

celowa zamiana podmiotu czynności twórczych w r. męski. Jak róże, ciekawa kompozycja, krwista... dosadna... bez niedomówień, bez podtekstów, acz z delikatną nutą perwersji...

report

Waldemar Kazubek
26 june 2010 at 10:50

To akurat słabe; uparcie chcemy szokować, czy coś koło tego. Nie jestem zaszokowany, nie wzruszyłem się, kwiatów też nie kupuję. Bo to bez sensu.

report

Waldemar Kazubek
26 june 2010 at 10:52

Acha! I z czym się ów bukiet tak pięknie komponuje na nocnym stoliku? To jedyne pytanie, które się rodzi po lekturze.

report

Róża
26 june 2010 at 19:27

Drogi Waldemarze: Jeśli to jedyna refleksja jaką wzbudziła w Tobie ta lektura, to albo nie zrozumiałeś o czym ten wiersz jest, albo nie zadałeś sobie trudu by go zrozumieć. Ale nie przejmuj się tym, skoro nie kupujesz kobietom kwiatów, to nic nie tracisz. Jeśli chodzi o szokowanie, to w czasach Chrystusów onanizujących się na krzyżach, raczej nie ma się co wysilać, więc i ja nie staram się tego robić. :)

report

Waldemar Kazubek
5 july 2010 at 16:54

Wydaje mi się, Różo, że zrozumiałem. Choć pewnie nie do końca, w czym nie ma niczego dziwnego. Trochę się jednak chyba starasz :) Bądź zdrowa - kwitnij.

report

a
26 july 2010 at 18:05

chwali się.pozdrawiam

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register