Pachnie ojcem

Od rana pachnie ojcem, zapach roznosi się
zawsze gdy pamięć wraca do chwil z dzieciństwa
zabaw z nim beztroskich, partyjek remika
i góry papierosów, które go zabiły.

Teraz nie ma już łóżka ani jego ubrań,
matka zrobiła reset. Chyba dobrze i tak
nie ma sensu się modlić, bo jeszcze się spełni
tak jak wtedy gdy spadł deszcz i zabrał jego woń.

Czasami śni się tylko jakby szukał drogi
i sposobu na trosdki. Wtedy jest ten zapach,
więc gładzę nim poduszki spłoszone echem snu.
Próbuję dać sobie czas, zaciągam się ojcem.

2009-05-08

Pi.
25 may 2010 at 23:23

pachnie Poezją...

report

Monika Miriam Kowalczyk
21 august 2010 at 20:00

Mam jeszcze jeden wiersz do taty, ale boję się go umieszczać.

report

Monika Miriam Kowalczyk
21 august 2010 at 20:14

Nie nie to że świński tylko... chyba zbyt osobisty...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register