pochlebstwa! Bądźmy sobą odrobinę. Lepiej przemilczeć czasem. Warto przejść się na forum fotografii by wyrobić sobie jakieś poczucie odbioru. To zdjęcie jest po prostu nieudane i nie poddaje się nawet ocenie.
masz swoje racje, padme. Ale tu jest salon zdjęć. I najprościej nieudanych jest nie dorzucać. Internet topi się w naprędce nawrzucanych zdjęciach - byle być pierwszym nawet gdy to traci sens. A każdym obrazie, każdy może się czegoś dopatrzyć byleby nie wpaść w owczy pęd podziwiania bo coś tam. Tu (powyżej) jest tego jaskrawy przypadek. Wystarczy poczytać uwagi niektórych uczestników.
szkoły nigdy nie jest za wiele, Rafał, jak mówi przysłowie. A wielkie słowa, gdy coś jest proste, niewiele tu wnosi. Kto nie lubi się czegoś nauczyć? Sam nie wierzysz w swoją wyjątkowaość przecież ;)
w zdjęciu liczy się zawartość - to co zdjęcie przesyła do odbierającego. Technika pozwala ze zdjęcia zrobić 'obraz'. Nie lubię takich. Lubię surowy przekaz. Drobne usterki techniczne nie są istotne.Z reportażami związana jest unikalność. Nie można często zrobić raz jeszcze by 'poprawić'. Tu doceniam tylko co fotoreporter zobaczył. Nie znam 'NG' i nawet nie wiem co to oznacza. Skrótów nie znoszę bo trzeba szukać ich znaczenia ;). Oprócz racji osobistej jest też pewien konsensus. To jak gramatyka. Ale nie chcę w tym polemizować. Mówię gdy jest brzydkie i nieudane(sam do kubła wywalam swoje) i wyrażam entuzjazmem, gdy się podoba - razowy chleb :)
to jak w rozmowie dwojga osób, padme. Oczekujemy reakcji. pewnej wzajemności. Nie musi być zgoda ...
Są uwagi konstruktywne, bałwochwalstwa, przylizywani się i inne. Sami reagujemy. To jest normalne. Gorzej gdy ma się karpia jako rozmówce. A bezsensem jest gdy się tylko prowokuję myśląc że ma się coś z geniusza. Wtedy najczęściej wychodzi się na głupka. Element prowokacji jest zawsze i wszędzie, nawet ten prawie niewyczuwalny. To jak słowo, które ma tyle odcieni. I dobrego dnia już, padme ;)
ciekawy efekt świetlny :)
report
jakby promienie objawiające coś niezwykłego ....
report
Znam się na fotografii jak kura na pieprzu. Ale efekt ocenić umiem. Ten efekt mi odpowiada...:)))
report
szkoda tylko aparatu
report
Promieniu złocisty, świetlisty...
report
są podzielone zdania na temat blików świetlnych... jak to właściwie jest ... są ok czy raczej nie??!
report
ja osobiście jestem przeciwnikiem
report
Witam. Jestem na portalu"nowa". Poznaję ludzi, twórczość... Dziekuję za odwiedziny u mnie:)
report
dobrze jest poznawać, ale za odwiedziny nie trzeba dziękować
report
no panie Rafale tragedja
report
pochlebstwa! Bądźmy sobą odrobinę. Lepiej przemilczeć czasem. Warto przejść się na forum fotografii by wyrobić sobie jakieś poczucie odbioru. To zdjęcie jest po prostu nieudane i nie poddaje się nawet ocenie.
report
"poczucie odbioru" ? :) A cóż to za eufemizm? Mam go wyrobić z gliny czy z masy solnej?
report
masz swoje racje, padme. Ale tu jest salon zdjęć. I najprościej nieudanych jest nie dorzucać. Internet topi się w naprędce nawrzucanych zdjęciach - byle być pierwszym nawet gdy to traci sens. A każdym obrazie, każdy może się czegoś dopatrzyć byleby nie wpaść w owczy pęd podziwiania bo coś tam. Tu (powyżej) jest tego jaskrawy przypadek. Wystarczy poczytać uwagi niektórych uczestników.
report
szkoły nigdy nie jest za wiele, Rafał, jak mówi przysłowie. A wielkie słowa, gdy coś jest proste, niewiele tu wnosi. Kto nie lubi się czegoś nauczyć? Sam nie wierzysz w swoją wyjątkowaość przecież ;)
report
w zdjęciu liczy się zawartość - to co zdjęcie przesyła do odbierającego. Technika pozwala ze zdjęcia zrobić 'obraz'. Nie lubię takich. Lubię surowy przekaz. Drobne usterki techniczne nie są istotne.Z reportażami związana jest unikalność. Nie można często zrobić raz jeszcze by 'poprawić'. Tu doceniam tylko co fotoreporter zobaczył. Nie znam 'NG' i nawet nie wiem co to oznacza. Skrótów nie znoszę bo trzeba szukać ich znaczenia ;). Oprócz racji osobistej jest też pewien konsensus. To jak gramatyka. Ale nie chcę w tym polemizować. Mówię gdy jest brzydkie i nieudane(sam do kubła wywalam swoje) i wyrażam entuzjazmem, gdy się podoba - razowy chleb :)
report
dziękuje, padme :). Przez chwilę myślałem że to jest 'ONG', które zgubiło 'G' - Organisation Non Gouvernementale (Non-Governmental Organization) ;)
report
to jak w rozmowie dwojga osób, padme. Oczekujemy reakcji. pewnej wzajemności. Nie musi być zgoda ... Są uwagi konstruktywne, bałwochwalstwa, przylizywani się i inne. Sami reagujemy. To jest normalne. Gorzej gdy ma się karpia jako rozmówce. A bezsensem jest gdy się tylko prowokuję myśląc że ma się coś z geniusza. Wtedy najczęściej wychodzi się na głupka. Element prowokacji jest zawsze i wszędzie, nawet ten prawie niewyczuwalny. To jak słowo, które ma tyle odcieni. I dobrego dnia już, padme ;)
report