Natali
6 września 2011 o 14:01

smuga światła, jakby okno

zgłoś

Rafał Muszer
12 września 2011 o 15:15

to odlatujący statek kosmiczny

zgłoś

Laura Calvados
14 września 2011 o 21:36

nie dotarliśmy do Akropolis...

zgłoś

Rafał Muszer
14 września 2011 o 21:39

a do Sadu chociaż dotarliście ?

zgłoś

Laura Calvados
14 września 2011 o 21:44

chyba nie vojanovy sady masz na myśli?> sadov jest bez liku:/

zgłoś

Rafał Muszer
14 września 2011 o 21:46

U Sadu. Obok Akropolis. Ale trzeba zejść do piwnicy, po schodach za automatami.

zgłoś

Laura Calvados
14 września 2011 o 21:51

ha.... ale trzeba wiedzieć, że trzeba zejść... Najlepsze rzeczy trafia się przypadkiem. Na razie jestem obrażona na Pr. Nie wiem, kiedy tam wrócę znowu... Pewnie wrócę ale nieprędko.

zgłoś

Rafał Muszer
14 września 2011 o 21:53

bez względu na twoje zdanie to najprawdopodobniej najlepsze miejsce do życia. Od 7 lat mam poczucie, że jestem na wakacjach, a ostatnią rzeczą, którą robię jest siedzenie na dupie.

zgłoś

Rafał Muszer
14 września 2011 o 21:57

zgadzam się, że najlepsze rzeczy w Pradze zdarzają się przypadkiem, ale tylko za pierwszym razem. Potem trzeba je złapać i wykorzystać.

zgłoś

Laura Calvados
14 września 2011 o 21:56

:) będę mieć na uwadze na przyszłość, jakakolwiek ona będzie. Saluton!

zgłoś

Magdala
9 grudnia 2011 o 08:37

światło zrobiło fotę :)))))))

zgłoś

M.S.
17 stycznia 2013 o 00:38

Chłopak z gitarą:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się