ALL WORKS Poetry (24)
About me

7 february 2016

poetry

echoecha
echoecha

Józek pożegnał przyjaciela

Przyjaciel odszedł wraz z latem 
Józek żegnał go po swojemu- wymyślając złemu losowi
mocnym jak żeglarskie płótno żalem załatał dziury
w starych łachmanach bezdomnego stracha na wróble
 
Pogrzeb był zwykły jak czerstwy chleb
Ksiądz fałszował Wrony srały na głowy Język odgryzał sobie syn
Ludzie płakali Zasmarkane liście rozpędzał wiatr
 
Stary grabarz pluł w spracowane dłonie
i spoglądając zza drzewa na tłum myślał że komu jak komu
ale jemu to akurat
roboty nigdy nie zabraknie
 

alt art
8 february 2016 at 09:14

kto odprowadzi grabarza..

report

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
10 february 2016 at 08:28

podoba się :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register