13 february 2015

13 february 2015, friday ( o zachodzie )

zawinąć się w wiatr
i brzegiem iść
do zmęczenia…

 
biegnie do zachodu podnosi się wraca
tam gdzie niebo starą mruży okiennicę
i jeszcze i jeszcze świat mgłami wyznacza
bursztynami sypiąc w tańcu i zachwycie
 
spokojem i ciszą się wkrada do serca
sztormem gniewnie mruczy sięga dna falami
mrozi zimnem wody podstępny morderca
tworzy szyb naftowy za chwilę tsunami
 
przybija do brzegu morska mokra fala
tryska pianą jakby trochę obrażona
słyszę krzyki mewy która gdzieś z oddali
uspokaja gniewną postać Posejdona
 
zawijam się w wiatru morską pelerynę
idę gdzieś przed siebie gdzie nogi poniosą
patrzę na obłoków złocistą pierzynę
witam się przyjaźnie i z wodą i z rosą
 
i tak trwać sekundy minuty godziny
schylać się w ukłonie cudownym zjawiskom
szczelnie w morską bryzę się nocą owijam
smutno kiedy morski głęboki sen pryska…


dla Damiana :)


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 2 | rating: 0/7 | report | add to favorite

Comments:

Damian Paradoks,  

czytam i czytam sobie strofami-obrazkami i dochodzę do 'Damiana' ;) A co ten natręt robi tutaj, proszę Pani? ;) ... Ładnie dziękuję :) Widzę, że należysz również do rodu niespodziankowiczów. W takim razie pozwól, że ubiorę się w Twe szaty zwrotkowe i toaścik wzniosę: NA ZDROWIE, Earth :)

report |

E.T.,  

dziękuję :)

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register