Między nami zaległa cisza
Tysiąca słów niewypowiedzianych
żelazną sztabą ciąży na naszych bramach
zakutych w ostre kolce przeciw bojowym słoniom
Nasze niezdobyte twierdze niebosiężne
przenika cisza ciepłego wieczoru
i cicha muzyka z oddali
kruszy skały
setki gniazd nietoperzy u powały
O wy czarne luf ciężkich dział otwory
Dodajcie nam sił i przyspórzcie wiary
Latarnie nie świecą
dziś żywi umarli
może to wiatr został jedynym władcą tych przestrzeni
wskazując absurd pokoju zdobienia i ściany
Wieczne zanika w otchłani
co dopiero żywi
lękający się cieni
teraz będący jednością z cieniami
gniazda nietoperzy sugerują, że to nie pałac saski..
zgłoś
Że to pałac niezadbany/ niezasiedlony (w pełni).
zgłoś