Właściwie przy mnie to spoza abstrakcji, jeśli ta jedynie w precyzyjnym, wyspecjalizowanym znaczeniu, bez igraszek myśli: sztuka niefiguratywna.Przeciwnie, to wydaje się raczej jak jakiś pradom, gniazdo z zawiązkami opowieści, więc i z postaciami dającymi się bez wysileń, sztuczek rozpoznawać u początków: ani trzeba wymyślać, ani są wymysłem, choćby im, naturalnie, przypisywano umowność; tło, z tym jego iluzyjnym, a niemal wyczuwalnym gwiaździstym ruchem, jakby utkanym dla fizyka cząstek elementarnych, jest wtedy tym, z czego namalowane pochodzą, nomen omen, materią dla historii z farb, farbowanej czy jak kto woli jeszcze inaczej. fajne, podsycające myśl i wyobraźnię
właściwie to mój umysł nie ogarnia, aż tak skomplikowanego opisu. Nomen omen po prostu jest to namalowane pędzlem na tkaninie (niedrelichowej), a co z tego wyszło to już chyba tylko siła wyobraźni może podpowiedzieć, dzięki wielkie za recenzje
Raczej może ja niezdarnie jakoś, mało fortunnie wybrałam słowa, niż Ty czegoś nie ogarniasz. Jestem zwierzę, jaskiniowiec: kiedy mnie coś zaczyna naprawdę obchodzić, włącza misie myślenie w czymś w rodzaju esencjonalnych przestrzennych obrazów w różnych wariantach równocześnie; tutaj akurat widocznie skrót z tego okazał się całkiem chybiony; mogłam Ci go oszczędzić, fakt. sorry
jaskiniowiec? to bez łuczywa nie podchodzić , bo pogryzie? "pradom, gniazdo z zawiązkami opowieści, więc i z postaciami dającymi się bez wysileń, sztuczek rozpoznawać u początków" - i już, można podróżować
łagodnie mówiąc, mało we mnie ochoty na jakieś instrukcje obsługissy, tym bardziej z listą narzędzi do skutecznego podchodzenia. kiedy na necie próbuję się zorientować, kogo spotykam, najpierw mówię więcej, żeby dać loginowi wybór i zobaczyć, jakimi językami chce i / lub nie chce mówić; kiedy rozpoznam to, co chcę wiedzieć, możesz podchodzić z czym chcesz, możesz być z daleka z czym chcesz. nie być w ogóle; podejdziesz, zobaczysz, co się zdarzy. nie, to nie. mnie to dość obojętne: jeśli mam spotkać, spotkam i bez łuczywa, jeśli nie, to i karawana z halogenami na nic - Ty wybierasz, ja podążam za Tobą; więc kiedy indziej, jeśli ono będzie, będę już lakoniczna
:d ty wyglądać tutaj, biała człowiek, trochę jak ta możliwa w twojej bieli-abstrakcji "Niewidzialne" rozbójniczka, jak ta, którą spotkać Gerda albo Ronja. ty jechać na rydwanie, wozie raz pod górka, raz zjeżdżać. tak jak teraz, gdy ty odwrócić grafika. ano, skoro sobie idziesz, to szczęśliwej drogi do domu, astrit :) howgh - rzec nieidźwiedź z paciorkami tam, gdzie w abstrakcie bywają oczy (i snickam). było interesująco. dzięki
a dla mnie / to drelichowe spodnie malarza pokojowego / który nie mając w co wytrzeć zabrudzonych paluchów / zamaszyście wytarł je w wyżej wymienione / :)
No to namalowałaś jeszcze komuś. Chciałam oglądać: pełen życia bez wdzięczenia się metamorficzny minimalizm.
report
dzięki issa, to taki metamorficzny ultraviolet
report
Właściwie przy mnie to spoza abstrakcji, jeśli ta jedynie w precyzyjnym, wyspecjalizowanym znaczeniu, bez igraszek myśli: sztuka niefiguratywna.Przeciwnie, to wydaje się raczej jak jakiś pradom, gniazdo z zawiązkami opowieści, więc i z postaciami dającymi się bez wysileń, sztuczek rozpoznawać u początków: ani trzeba wymyślać, ani są wymysłem, choćby im, naturalnie, przypisywano umowność; tło, z tym jego iluzyjnym, a niemal wyczuwalnym gwiaździstym ruchem, jakby utkanym dla fizyka cząstek elementarnych, jest wtedy tym, z czego namalowane pochodzą, nomen omen, materią dla historii z farb, farbowanej czy jak kto woli jeszcze inaczej. fajne, podsycające myśl i wyobraźnię
report
właściwie to mój umysł nie ogarnia, aż tak skomplikowanego opisu. Nomen omen po prostu jest to namalowane pędzlem na tkaninie (niedrelichowej), a co z tego wyszło to już chyba tylko siła wyobraźni może podpowiedzieć, dzięki wielkie za recenzje
report
Raczej może ja niezdarnie jakoś, mało fortunnie wybrałam słowa, niż Ty czegoś nie ogarniasz. Jestem zwierzę, jaskiniowiec: kiedy mnie coś zaczyna naprawdę obchodzić, włącza misie myślenie w czymś w rodzaju esencjonalnych przestrzennych obrazów w różnych wariantach równocześnie; tutaj akurat widocznie skrót z tego okazał się całkiem chybiony; mogłam Ci go oszczędzić, fakt. sorry
report
jaskiniowiec? to bez łuczywa nie podchodzić , bo pogryzie? "pradom, gniazdo z zawiązkami opowieści, więc i z postaciami dającymi się bez wysileń, sztuczek rozpoznawać u początków" - i już, można podróżować
report
łagodnie mówiąc, mało we mnie ochoty na jakieś instrukcje obsługissy, tym bardziej z listą narzędzi do skutecznego podchodzenia. kiedy na necie próbuję się zorientować, kogo spotykam, najpierw mówię więcej, żeby dać loginowi wybór i zobaczyć, jakimi językami chce i / lub nie chce mówić; kiedy rozpoznam to, co chcę wiedzieć, możesz podchodzić z czym chcesz, możesz być z daleka z czym chcesz. nie być w ogóle; podejdziesz, zobaczysz, co się zdarzy. nie, to nie. mnie to dość obojętne: jeśli mam spotkać, spotkam i bez łuczywa, jeśli nie, to i karawana z halogenami na nic - Ty wybierasz, ja podążam za Tobą; więc kiedy indziej, jeśli ono będzie, będę już lakoniczna
report
p.s. czemu zmieniło się ułożenie grafiki?
report
bo ja lubić zmieniać, przekształcać i przestawiać w różne strony
report
o, biała człowiek dać niedźwiedź paciorek z bezokolicznika
report
biała człowiek dawać całe życie, teraz czas odpływać do domu
report
:d ty wyglądać tutaj, biała człowiek, trochę jak ta możliwa w twojej bieli-abstrakcji "Niewidzialne" rozbójniczka, jak ta, którą spotkać Gerda albo Ronja. ty jechać na rydwanie, wozie raz pod górka, raz zjeżdżać. tak jak teraz, gdy ty odwrócić grafika. ano, skoro sobie idziesz, to szczęśliwej drogi do domu, astrit :) howgh - rzec nieidźwiedź z paciorkami tam, gdzie w abstrakcie bywają oczy (i snickam). było interesująco. dzięki
report
a dla mnie / to drelichowe spodnie malarza pokojowego / który nie mając w co wytrzeć zabrudzonych paluchów / zamaszyście wytarł je w wyżej wymienione / :)
report
dzięki za twój męski punkt widzenia, nie było jednak to aż tak proste jak w/w
report
dla mnie: zawiązek kwitnienia..
report
kwitnące związki dają ewolucje
report
w UV - to dla pscółków ??? ;)))
report
jeśli tylko zniesą promieniowanie
report
;))) bzzzz
report