1 august 2015

Rozwarstwienie

W każdej grudce ziemi mieści się dialektyka umierania
i narodzin. Rozsypane u kolan znaki utworzyły milczące konstelacje,
mieszając się z gliną, potem i rosą. Ożywiłaś je tylko na moment,
spójrz, już zaczynają wysychać mówisz, a ja dodaję:
 
jak gdyby chciały od nowa wedrzeć się w głąb tej wsi,
tego globu, czasu, może wieczności.
 
I naraz wybija południe. Wyczekujemy kolejnych tropów,
celebrując pocałunek ładu z chaosem; które to już z kolei
spotkanie Italii z Barbaricum? Suche zagony powiły rumianek,
na miedzach topole sterczą jak szpalery cyprysów.
 
Tak oto staje się świat, proszę was, droga publiczności.
Przed nami jak klatki filmu przewijane od końca do początku
potwierdzają się zamierzchłe przestrzenie oraz czasy.
I nic nam do tego; imitatio Dei, powtórzenie, retrospekcja.
 
Płyniemy falami, wznosząc się i opadając
w lustrzane odbicia historii.


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 4 | rating: 0/6 | report | add to favorite

Comments:

alt art,  

ścieżki toskanii tak puste etrusków..

report |

magda p,  

Skojarzył mi się z Eliotem - tak oto kończy się świat... Może przez przytoczoną frazę. Bez względu na przywołania - spodobał się. * w głąb

report |

Bazyliszek,  

"I nic nam do tego" :))

report |

xyz,  

nieco patetyczne momentami wtórnoty, wylane jak beton z mieszanki toposów... to za mało

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register