No to naprawdę z niego szaleniec był. :DD Ja tam takich bolesnych wspomnień po kotach nie mam lecz odwrotnie gdy się urodziłam aż do 6 roku życia miałam kotę od samego początku gdy płakałam i do mnie przychodziła, pocieszała mnie, spała ze mną. Potrafiła swoje maleństwa zostawić dla mnie. Dość często brakuje mi tej kotki, drugi taki kot się nie zdarzy mi nigdy . ;)
tak, klon :))
report
tylko czekać jak podrośnie, stanie na łapkach :)
report
maluchy są super, śmieszne, potrafią rozbawić i są milusie :)
report
czasami tylko mogą narobić problemów . nie raz firany były pozrywane . ; D
report
skądś to znam :) miałam kiedyś kocura, który się na nogi rzucał znienacka :) szalony był :)
report
No to naprawdę z niego szaleniec był. :DD Ja tam takich bolesnych wspomnień po kotach nie mam lecz odwrotnie gdy się urodziłam aż do 6 roku życia miałam kotę od samego początku gdy płakałam i do mnie przychodziła, pocieszała mnie, spała ze mną. Potrafiła swoje maleństwa zostawić dla mnie. Dość często brakuje mi tej kotki, drugi taki kot się nie zdarzy mi nigdy . ;)
report
milasek ;)
report
cudenko:))))
report