A jeśli tam nic nie będzie, albo będzie wszystko?

Niewiele było tak małych wsi, przez które nie wiły się
żadne konkretne drogi. Dzieciaki malując strumienie
na płotach, chroniły je przed wyschnięciem. Za życia,

ojciec rozdzielał się na siebie, i swoje tęsknoty, dlatego
zostało go jeszcze trochę w śnieżnej kuli. Syn mówi,
że gdy podnosi ją wyżej, podglądają świat, nadając mu
kształt tłustego dziecka, śliniącego wskazujący palec.


__________________________
z cyklu: nieustannie

bosonoga - Gabriela Bartnicka
8 october 2016 at 10:41

może jednak coś będzie? :) wiersz polubiłam :) pozdrawiam Autorkę :)

report

supełek.z.mgnień
8 october 2016 at 20:18

Hej, hej dobra duszo. :) Dziękuję.

report

Upadły(D.F)
8 october 2016 at 21:36

Hm fajnie się czyta i wprawia w stan gdzie trzeba cit pomyśleć :) Tekst jak zauważyłem może ukazywać dzieciństwo :) Może ale nie musi :)

report

supełek.z.mgnień
10 october 2016 at 00:12

Dziękuję.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register