nikt się w nas nie budzi (bóle fantomowe)
angielskie zimy są o wszystkim tylko nie o tobie
tam skąd wracają koty słychać trzask zamykanych okien
poza lekkim mrozem nasze są puby papieros kaszel
sąsiada (pluję na patyk i rzucam psu gorzką ślinę)
na ekranach wystawowych telewizorów rozgrzebane
mrowiska resztki jedzenia poruszają ustami — między
nimi plama której nie można wymazać językiem
świąteczne dekoracje jak wnyki na szczury kręcą z chmur
nagie kobiety o rudych włosach strugi zbierające w potok
przy furtkach nie ma psów które mogłyby ujadać
Ponura rzeczywistość, świąteczne dekoracje jej nie rozświetlają. W tle tęsknota. Udane wierszydło...
report
Dziękuję, Bosa. Pozdrawiam.
report
bo psy tego nie pojmują, szczególnie te "niewierne" ... i nie tylko nikt, ale też i nic się budzi przy takim urzeczywistnianiu
report
Raczej chodziło o to, że już nie ma psów przy furtkach, ale każde czytanie jest ważne.
report
"tam skąd wracają koty słychać trzask zamykanych okien", całość bardzo
report
Dziękuję.
report