Kolor zaschniętej śliny. Ożywianie.

Lucyna bez współczucia rozkłada gazety, zarówno z dzisiejszej
jak i niedzisiejszej perspektywy, wycina zdania, rozsypuje: wargi
na wargach. Majtki przewieszone przez dziecięcy wózek
nie potrzebują nikogo, kto wprawiłby je w ruch, dlatego słowa

wyrywane z gazet, opierają się na grze cieni. Animuje je,
niby wymyślonych kochanków, chociaż brzmi to prowokacyjnie,
Lucynie chodzi o proste odbicie rzeczywistości. Jak fotografia
na winylu, którą dotykała z łóżka, aż sama stawała się głosem.

Marta M.
6 november 2015 at 00:17

zostaję.

report

supełek.z.mgnień
6 november 2015 at 10:08

Zostań.

report

Damian Paradoks
6 november 2015 at 00:30

niebo oderwało się od morza - wyłoniła się Alicja :)

report

supełek.z.mgnień
6 november 2015 at 10:11

Na to bym nie wpadła. ;)

report

Damian Paradoks
14 november 2015 at 21:14

Alicja wpadła do studni przez przypadek ;)

report

supełek.z.mgnień
15 november 2015 at 21:51

Aha ;)

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
6 november 2015 at 10:43

ludzie przecieknac potrafia swiatu przez palce...bardzo... I czesto potem... ech

report

supełek.z.mgnień
6 november 2015 at 22:23

Dziękuję za ślad, Towarzyszu ze strefy Ciszy.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register