|
| jeśli tylko |
|
WSZYSTKIE PRACE
Dziennik (644) Fotografia (1789) Grafika (1)
Pocztówka poetycka (357) Handmade (197) O autorze Znajomi (80) | |
nie zapukam pytaniem do zamkniętych drzwi
podszepnę odpowiedź, która ma najmniej wspólnego z tobą
a najwięcej z tym, czego się boję
strach jest najprostszy
dopiero rano widać, gdzie są chmury
rano jest dopiero nigdy..
Plus, ale ja bym Cię jednak dopingował do tej "formy Michała Anioła". Można coś podpatrzeć u Różewicza albo Krystyny Miłobędzkiej. Motto z pewnego modnego autora od motywacji (niejaki Jordan P.): "Pracuj tak ciężko jak tylko możesz - przynajmniej nad jedną rzeczą - i zobacz, co się stanie."
zgłoś
tako i się staram ;) dzięki ;)
zgłoś
ale czasem lubię próbować innych form.. choc wszystko ujawniam ;)
zgłoś
Do usług. W czasach hurraoptymizmu w stosunku do własnych możliwości chciałem zostać coachem. A tak na marginesie, byłem kiedyś u coacha któremu gęba się nie zamykała na temat tego, że jego praca polega przede wszystkim na słuchaniu ;). Ok, zmywam się, starczy Trumla na dzisiaj. : )
zgłoś
oj,miało być "nie wszystko ujawniam" ;)
zgłoś
no to naszalałeś dzisiaj ;)
zgłoś
Że naszalałem - testuję różne proporcje różnych zjawisk w myśl "alchemii codzienności". A tak przez ciekawość - wzorce, inspiracje, ulubieni autorzy, jakieś Twoje "the best of"? Stawiam, że znajdzie się tam Szymborska... : )
zgłoś
nie stawiaj, bo wygrasz..
zgłoś
Moim pierwszym prądem była Małgorzata Hilar, a drugim Szymborska. A poza tym oczywiście różnie i w różnych okresach i Norwid i Poświatowska.. choć ta to właściwie bardziej później, bardziej ostatnio, wcześniej była jakby zbyt.. pomiędzy egzaltowana a odważna, choć to wcale nie prosta droga i nie te słowa.. I melodyjność Gałczyńskiego z księżycem. I Śliwiak. I oczywiście wprost z powietrza, bo wszędzie, przez skórę, z jednej Osiecka, a z drugiej cała "kraina łagodności", którą śpiewam nawet z zamkniętymi ustami, choć nie piszę..
zgłoś
To nie było takie trudne... "poczciwa zagadka istnienia..."
zgłoś
Hm, to jednak czytamy ciut co innego. Choć pewnie i to dało by się jakoś posklecać, choćby na linii Norwida - Poświatowskiej i w ogóle sensu poezji jako zaglądania trochę pod podszewkę zjawisk. Kojarzysz może Wiesława Juszczaka? Pisał o tym, od czego zacząłem, a to głęboka woda - powiązanie sztuki i, nazwijmy to tak, "impulsu religijnego". T.S. Eliot, Pound, Miłosz uznający za święte słowo "Jest"...
zgłoś
Juszczak akurat jeszcze przede mną..
zgłoś
Gorąco polecam, no i - koniecznie - Heidegger. Tam jest cała historia filozofii w pigułce, a prócz tego porusza się na tej linii, mam na myśli, to moje ulubione "pod podszewką zjawisk". Warto, przynajmniej dla mnie było tam bogato w - szerokim sensie - inspiracje. Dobra, nie chcę tyle smęcić ; ).
zgłoś