przyznam szczerze, że mam mieszane uczucia, bo z jednej strony, pomysł na prace na pewno oryginalny, ale z drugiej, nie wiedzieć czemu, poczułam się tak, jakby te cudne liście były w jakiś sposób okaleczane wykorzystaniem do takiego celu. Zapewne dziwaczę, ale nic nie poradzę, ze tak właśnie poczułam. Bardzo mi się natomiast podoba sfotografowanie na ciemnym tle, bo wspaniale wydobywa niepowtarzalne kształty. Pozdrawiam :)
No cóż,zbieram jesienne liście,suszę je i zamieniam w maleńkie obrazy. Kiedyś kupowałam bukiet w kwiaciarni, kwiaciarka zagięła wielki ozdobny liść i już chciała go zszyć...zszywaczem!,by dowolnie wyprofilować.Nie pozwoliłam.To nazywa się okaleczenie.
przyznam szczerze, że mam mieszane uczucia, bo z jednej strony, pomysł na prace na pewno oryginalny, ale z drugiej, nie wiedzieć czemu, poczułam się tak, jakby te cudne liście były w jakiś sposób okaleczane wykorzystaniem do takiego celu. Zapewne dziwaczę, ale nic nie poradzę, ze tak właśnie poczułam. Bardzo mi się natomiast podoba sfotografowanie na ciemnym tle, bo wspaniale wydobywa niepowtarzalne kształty. Pozdrawiam :)
zgłoś
No cóż,zbieram jesienne liście,suszę je i zamieniam w maleńkie obrazy. Kiedyś kupowałam bukiet w kwiaciarni, kwiaciarka zagięła wielki ozdobny liść i już chciała go zszyć...zszywaczem!,by dowolnie wyprofilować.Nie pozwoliłam.To nazywa się okaleczenie.
zgłoś
masz absolutnie rację, podobnie przekłuwanie drutem główek róż zęby nie więdły zbyt szybko. brr...
zgłoś
* żeby nie zęby :)
zgłoś
podoba mi się :)
zgłoś
Cudny:))
zgłoś