ALL WORKS Poetry (83)
About me Friends (5)

4 january 2013

poetry

MarkTom
MarkTom

Kominek

za oknem śnieg i zawierucha
w kominku drewno żywo płonie
nad głową cicho brzęczy mucha
żywiczne błądzą wkoło wonie

wiatr cichy koncert gra w kominie
iskier powabny tańca pląs
płomieni niemy seans w kinie
srebrzysty bardziej co dnia wąs

bujany fotel z kąta zerka
wikliną skrzętnie wypelciony
kieliszek wina smakiem ćwierka
purpurą w brzegi napełniony

czerwienią słodką zachęcony
w fotelu siadam na spoczynek
burgundu dźwiękiem rozluźniony
puszczając coraz z fajki dymek

minionych dni przeglądam sceny
niczym archiwum z dawnych lat
ubywa sił ubywa weny
zupełnie inny jakiś świat

tylko ten fotel wciąż tu stoi
zerka tak samo nie znając dat
upływu czasu się nie boi
choć tak zestarzał się mój świat
 

Hania
5 january 2013 at 00:03

też słucham tych kominkowych koncertów:)

report

MarkTom
5 january 2013 at 08:04

Kominek przemijanie ogień muzyka.Podziekowania za odwiedzinki :)) Buźka

report

Melancthe
5 january 2013 at 15:09

ciekawe czy ten fotel lekko skrzypi wspominając minione dni

report

MarkTom
5 january 2013 at 17:21

Skrzypią moje kości.Fotel się buja.Serwus Melancthe:))))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register