od matki jestem starszy o pięć zim
żeby dorosnąć ojca trzeba mi jeszcze
dziewięciu jesieni wiosen może i lat
półśmierci na ścianach błyskają
matowo niczego nie tłumacząc
moszczą się w rytmie coraz to
wolniejszym znośniej miękcej
aldebraiczność rocznic
sętymatyka zysków
i strat
dziękuję mgło :)
report
ładnie nawywijałeś Pietrek ;)
report
byłam już tutaj. heh, mnie brakuje jeszcze wiele lat do matki, ale w tym zwariowanym tempie życia obawiam się, że mogę być od niej młodsza.
report