zabiją ich wszystkich
a my bezpieczni w kamizelkach
logo – no – logo spacerujemy
promenadami
dewocje promocje bajdocje
humanitarne esemesy
kurwa ile jest w stanie unieść
eter współczucia i troski
a oni i tak
zabiją nas
wszystkich
śpijmy spokojnie
śmierć we śnie jest
błogosławieństwem
Tak. Nawet nie wiesz, a może wiesz :), jak przedziwnie jest zobaczyć, gdzie indziej niż poza sobą samym, własne myśli. Chyba właśnie w takim miejscu się znalazłam, tak: kur.wa ile jest w stanie unieść / eter współczucia i troski
report
[p.s. I w ogóle dziękuję, że jesteś, Piotr na tej mojej drodze. Tak jakoś przedziwnie, bez ostentacji, w ciszy, w skromności, więc i dość często niemal niezauważany przez większość przechodniów, tak się podobnie i na niej, tej mojej drodze, kiedyś tam pojawiłeś, przecież jednak już dość dawno, heh. A ja wtedy? Na początku spotkania? Czyż mogłabym, mogłam sobie wyobrazić, jak zacznę Twoją obecność i mowę w tym spotkaniu rozumieć i rozumieć znaczenia tego, jak jesteś? Heh, ten dziwny świat, pełen "stawać się" w miejsce "być". Pozdrawiam].
report
Nie mam wielkiej wiary w komunikację, a raczej - mam wiarę, mimo przekonania o jej ułomności. Więc pozostaje lustro i pryzmat. To nie takie złe :)
report
Rozumiem, zdaje się, dość jasno. I tutaj też, chyba coraz częściej, miewam podobnie. (i snickłam na razie do uśmiechu Dźwiedzia z Cheshire ;) Do, Piotr)
report
"stawać się" tak :)
report
tak
report
Twoje "dziękuję" dobre jest , Isso - przypomina mi moje - gdy dziękuję komuś, to i dla siebie, i dla niego. i jest w tym równowaga, a nie kurtuazja, czy inne trele-morele :)
report
:) Yhm. Tak. Jestem w tym, co tu mówisz, tam, gdzie i Ty jesteś
report
pistacjo :)
report
ano, padme :)
report