Nie dałam rady, klęska. Ćwiczenia jak dla mnie zbyt monotonne. Miałam udowodńć sobie, że potrafie doprowadzić coś do końca, ale słomiany zapał, to moje drugie imię, na szczęście nie przestałam całkiem ćwiczyć. Ostatnio, ktoś zapytał mnie o czym marze, bez zastanowienia odpowiedziałam - o, wiośnie...
tuszę, że chodzi o wiosnę zeszłoroczną..
zgłoś
przyszłoroczną najbardziej, ale tą teraz też
zgłoś
jak ćma do płomienia..
zgłoś
czyli, że spłone?
zgłoś