6 listopada 2016

dziennik

szaloonaM
szaloonaM

Peron

Całkowicie, niespodziewanie zrodziła się pewna przyjaźń, ale niie taka z nazwy, tylko ta prawdziwa. Jeśli można powiedzieć, że znalazło się drugą połowę do kochania, to ja znalazłam moją drugą połowę do przyjaźnienia się. Bratnia dusza, ale niestety płci męskiej czyli przeciwnie do mnie. Jeszcze dawno temu wydawało mi się, że nie jest to żadną przeszkodą, dziś wiem, że dla Niego jest, to nie do przeskoczenia. Pękło mi serce, straciłam przyjaciela, taki mój skarb, opuścił mnie, bardzo Tęsknię i dużo bym dała za krótką rozmowę, nawet jeśli miało by być, to pożegnanie. Według Niego, chyba nawet na, to sobie nie zasłużyłam.

jeśli tylko
6 listopada 2016 o 23:19

czy przyjażń może być nieodwzajemniona?

zgłoś

jeśli tylko
6 listopada 2016 o 23:20

może to raczej - fascynacja?

zgłoś

szaloonaM
7 listopada 2016 o 11:07

No, właśnie czy przyjaźń może być nieodwzajemniona? To świetne pytanie. Wydawało mi się, że jest absolutnie obustronna. Fascynujące było, to jak się dogadywalismy, ale niestety wplątały się w to niebezpieczne uczucia z jego strony... Tylko po, co?

zgłoś

Wiktoria
7 listopada 2016 o 12:47

,,Tęsknię i dużo bym dała za krótką rozmowę...", a mnie to wygląda, że i Ciebie dopadły, delikatnie nazywając - zakazane uczucia. Ja bym powalczyła o tę przyjaźń

zgłoś

szaloonaM
7 listopada 2016 o 17:36

Moje uczucia do Niego, nie mają nic wspólnego z miłością, nir jestem w Nim zakochana. Ten człowiek wiele dla mnie znaczy, walczyłam długo. Pękło coś jednak we mnie gdy dowiedziałam się, że był w Polsce na kilka dni i nawet nie zadzwonił, tak po p prostu porozmawiać, na co dzień od kilku lat, jest to niemożliwe. Doszłam do wniosku l, że lepiej będzie zapomnieć, o przyszłości e której on jest, tym bardziej, że ewidentnie on mnie w swojej nie chce. Tylko jakoś, nie mogę się z tym pogodzić.

zgłoś

Wiktoria
7 listopada 2016 o 17:47

no, ale w przyjaźni dajemy Przyjacielowi wolność...

zgłoś

Wiktoria
7 listopada 2016 o 17:48

a jak rozumiesz przyjaźń? przepraszam, że tak pytam, ciekawy temat

zgłoś

szaloonaM
7 listopada 2016 o 18:22

Oczywiście, że dajemy wolność, ja to rozumiem. Dla mnie przyjaźń, jest wtedy, kiedy obie strony łączy coś, takiego co sprawia, że przy sobie czujemy się swobodnie, nikogo nie udajasz, akceptujesz wady, kochasz zalety. Jesteś, kiedy Cię potrzebuje, w trudnych sytuacjach życiowych życiowych, przede wszystkim ufasz drugiej osobie i dbacie o siebie. Potrafisz, milczeć bez skrępowania jak i przegadac całą noc, możesz być szczerym i tęsknić za ta drugą osoba...

zgłoś

szaloonaM
7 listopada 2016 o 18:30

Ja, po prostu nie rozumiem, dlaczego on przestał się do mnie odzywać. Gdyby wprost nawet napisał wiadomość, że już nie ma ochoty na tą znajomość, było by mi łatwiej zostawić, to za sobą, a tak, to we mnie siedzi, dlatego też tu, to opisałam. Spojrzenie bezstronnych

zgłoś

szaloonaM
7 listopada 2016 o 18:31

Osób ma dla mnie znaczenie, bo może ja czegoś nie dostrzegam

zgłoś

Wiktoria
8 listopada 2016 o 08:11

Nie znam przyczyny, z powodu której Przyjaciel był przez kilka dni w Polsce. Stawiam na przyjazd do kraju, z racji Wszystkich Świętych. He. No, tak. Święty.... Siódmego stopnia, jak mówi weteran od pieszych pielgrzymek, ks. Zbyszek. No, ale ja o przyczynach, z powodu których można nie wykonać telefonu do Przyjaciółki. Uciążliwe, kilkudniowe dolegliwości żołądkowo-jelitowe, zmęczenie po trudnej podróży, zagraniczny telefon ( jakoś to tak działa: inne strefy telefoniczne, czy cóś w ten deseń) rozładowana bateria w telefonie, awaria telefonu ( ja np. ,, wypasioną komórkę syna, pożyczoną mi wspaniałomyślnie na podróż - przez przeoczenie wyprałam z ciuchem, w którego kieszeni zostawiłam telefon) obecność osób trzecich - w tym słynącej z tendencji do robienia plot: ciotki po siódmej kądzieli, rodzinne zakupy z racji Święta Zmarłych, dojazd na cmentarz i z powrotem, porządkowanie grobów, spotkania okolicznościowe z najbliższymi, rodziną, pomoc w domowych porządkach, wykonywanie niezbędnych, zaległych prac, załatwianie ważnych formalności urzędowych, niekorzystne warunki atmosferyczne, by porozmawiać na balkonie lub podwórku, pakowanie bagaży przed podróżą powrotna za granicę, kąpiel, w dalszym ciągu uporczywe dolegliwości żołądkowo-jelitowe wysuszone po zakropieniu gardło= zero rozmowy. No, bo jak sobie wyobrażasz rozmowę, gdy Przyjaciel ma, bądźmy szczere, potrzebę częstego korzystania z toalety. ... Powodów milczenia może być wiele. I to wcale a wcale nie oznaczają końca Waszej znajomości.

zgłoś

szaloonaM
10 listopada 2016 o 22:30

Mój przyjaciel, nie miał za przeproszeniem sraczki. Po prostu nie odezwał się, bo nie chciał, a ja się musze z tym pogodzić

zgłoś

Wiktoria
11 listopada 2016 o 10:41

jak się jest mądrzejszą od wróżki, źle się na tym wychodzi. telo w temacie

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się