4 lipca 2011
Taniec Chochołów
Z krainy serc gołębich
co w fałszywych lustrach
postrzegane są jako drapieżne jastrzębie
od ludzi co lubują w obcych dla nas gustach
przybyłem do ojczyzny co jawi się piekłem
Do Eldorado zbójów co udają śwętość
bądź zagadują prawdę zgrabnymi słowami
po to by zakryć wady i własną nikczemność
by udawać pobożnych choć są potworami
Czyż ja po to kochana Ojczyzno tęskniłem
by zobaczyć warchołów oraz głupców rzesze
jakże byłem naiwny gdy w bajki wierzyłem
toć nie rzuca się pereł między brudne wieprze
Stęskniony wracałem do słodzonej nieprawdy
do kraju owego gdzie rządzi twardy łokieć
oj mieli tu za dobrze starcy egoiści
co oskarżają młodzież oj mają za dobrze
Po cóż o Panie Bożę ten krzyż na mych barkach
czyż po to by złożyć serce na obczyźnie
dostrzegłem negliż prawdy o swoich rodakach
karleje ojczyzna ona ginie
ja ginę
więc modlę się o to
by nie wpaść
w nienawiści sidła
1 marca 2026
Jaga
1 marca 2026
wiesiek
1 marca 2026
Weronika
28 lutego 2026
violetta
28 lutego 2026
Yaro
28 lutego 2026
dobrosław77
28 lutego 2026
Robert Hiena
28 lutego 2026
Robert Hiena
27 lutego 2026
violetta
27 lutego 2026
Yaro