idą drogą połamane strofy
kiedy przerywało pióro
dzień tak pochmurno wieje w oczy
sylab szeregi porywały sroki
to tylko wada bez wstydu łamie język
jąkała
idą drogą połamane strofy
kiedy przerywało pióro
dzień tak pochmurno wieje w oczy
sylab szeregi porywały sroki
to tylko wada bez wstydu łamie język
jąkała