6 july 2011

Muzyczny seans

Tybetańskie gongi, tybetańskie dzwony,
prowadźcie w nieznane, w wyobraźni nisze.
Kołysana dźwięcznym, miło brzmiącym tonem,
widziane obrazy wyraźnie zapiszę.
 
Zaczęła się podróż wesołym akcentem.
Rozbawione słońce lizało skraj lasu.
Rozświetlona zieleń, skradła nimby święte,
migotała w tańcu - wtem słońce przygasło.
 
Zacienioną głuszą pasmo nowej drogi,
gliniastej i grząskiej, leśnym duktem zwanej,
wiodło wśród przyschniętych, w igliwie ubogich,
szarych świerków, czyniąc w wyobraźni zamęt.
 
Smutny pejzaż lasu doszedł do polany,
 tak mi dobrze znanej, jakbym tu już była.
Tybetańskie dźwięki, wtórujące tony,
obudziły w sercu zapomnianą miłość.
 
Okruchy radości zmieniły się w rzekę,
wśród kamiennych głazów płynącą pieniście.
Kiedy przerażona zaczęłam uciekać,
 znów ten sam brzeg lasu, słońce, rude liście.
 
Tybetańskie dzwony ścichły w tle ponurym,
przed oczami miałam szmaragdowo-szary
obraz krajobrazu, jak martwą naturę.
 Zamiast dzwonów - głośno bijące zegary.


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 2 | rating: 0/3 | report | add to favorite

Comments:

Kasiaballou vel Taki Tytoń,  

pięknie, Julko - pięknie zagrało na mojowych, wewnętrznych strunach :)

report |

Julka,  

Cieszę się kasiub, że ci się podoba. Aż jestem ciekawa, czy szłaś razem ze mną tą drogą przy dźwiękach tybetańskich dzwonów i gongów. Jednak gdybyś poddała się tej muzyce, by sięgnąć po wizję przyszłości, lub już przeżytą, życzę ci piękniejszych obrazów, zwiastujących szczęśliwe dni dziękuję za komentarz, pozdrawiam z:)))

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register