Zmiana sposobu prezentacji
Mówisz, że się czepiam. A więc tę kłótnię przemilczę. Mówisz, że jestem niesprawiedliwa. A więc kolejny raz nie osądzę. Mówisz wiele rzeczy, wytykasz mi błędy. Ale co zrobisz, gdy zamilknę na zawsze.?
Dziś ponownie wzięłam do ręki żyletkę. Obok postawiłam
szklankę z alkoholem. Wysokoprocentowa wódka paliła moje gardło. Dobrze wiem,
że nie powinnam tego robić, a jednak to czynię. Z każdym dniem krztuszę się
coraz większym grzechem śmiertelnym.
Nie mam już sił.
Spadam.
Podczas Mszy św. siedzący obok mnie chłopiec ( 6-7 letni) zapytał, czemu przy ołtarzu postawione są czerwone lampiony. Z początku nie wiedziałam co mam mu odpowiedzieć, lecz po chwili namysłu odparłam: -są dla nas jak światła na przejściu dla pieszych, powinniśmy przestrzegać praw, wiedzieć czego nam nie wolno robić, a w tym wypadku przede wszystkim powinniśmy się stosować do przykazań Bożych.
Ale czy tak naprawdę my, ludzie, to czynimy.?
a to sprawka babcinych opowieści...
Kiedyś, siedząc na kolanach babci, po jej wspaniałych
opowieściach, zrozumiałam, że dla niektórych uczucia innych nie są niczym
więcej jak zwykłą zabawką, którą można zacząć kochać lub… śmiertelnie
zniszczyć.
