ALL WORKS Poetry (2)
About me

25 may 2011

poetry

rosawnocy
rosawnocy

Wieczór

Dzień się kończy.
Na niebie złoty krąg schyla
swe oblicze.
Opromienia świat złotym
blaskiem,
różowi promieniem.
Kładzie się lekko na liściach
drzew.
Zapada za horyzontem,
zerka złotą poświata za chmur...
nadchodzi wieczór,
urokiem swym wabi nas.
Zachęca ciszą...
szarość umyka,
czerń nocy nadchodzi
maluje na nieboskłonie
miliony gwiazd...
wśród zieleni liści słychać
kwilenie ptaków,
słowik kląska w gęstwinie...
szum liści,
ptaków wieczorny śpiew,
zapach ziemi...
jaśminu białe płatki
w poświacie księżyca lśnią,
upaja zapach nocy...
marzenia w głowie
kłębią się....
muzyka w duszy gra - na strunach
serca unosi się...
coś kwili w środku
nie daje spać...

Madoo
25 may 2011 at 19:08

za malo wielokropkow (to sarkazm oczywiscie), ten wiersz to taki tasiemiec o niczym, sorry za szczerosc ;)

report

Florian Konrad
25 may 2011 at 21:11

Przeegzaltowane i nadęte

report

Miladora
25 may 2011 at 21:51

Przepraszam za szczerość, ale jeszcze tylko jelenia na rykowisku brakuje. Zrobiłaś banalną wyliczankę z wiersza, niestety.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register