Zmiana sposobu prezentacji

30 september 2018

poetry

Bogna Kurpiel
Bogna Kurpiel

niby jak

kiedy się dynda na cu­dzym sznu­rze
go­rycz za­sia­da na ję­zy­ku
roz­le­wa się dum­nie i po­gar­dli­wie
za­glą­da w każdą cząst­kę je­ste­stwa
jak koty z za­ka­mar­ków
złe myśli pa­ra­fu­ją zwy­kłą co­dzien­ność
k... jego ma.....
 

15 september 2018

poetry

Bogna Kurpiel
Bogna Kurpiel

może jutro przyjdzie dzień

bezsena kolejna noc
przepełniona żałosnym zwątpieniem
kiedy lęk rozdziera ciszę
ból opuszcza pokrzywione ręce
szemrzą paciorki modlitwy

chociaż Ty Boże nie opuszczaj mnie

9 september 2018

poetry

Bogna Kurpiel
Bogna Kurpiel

Matka

w domowym ogrodzie całe lata
pieliła zawzięcie ostrokrzewy
poranione ręce  obolałe kolana

teraz kazano jej uprawiać
samotnie hedonizm

tylko czemu serce krwawi

23 august 2018

poetry

Bogna Kurpiel
Bogna Kurpiel

co roku

mam ławeczkę z widokiem na morze
muchy komary i osy
zastygają w oratorskiej pozie
orzeźwienie przychodzi z północy

"stukostrachy" wysłane już czekają w domu
wypływają z wieczora neonowe obrazy
strzepy wierszy przebiegają po głowach
urywane rozmowy znad piachu
kurtyną przysłonięte stopy

fale szemrzą miarowo
usypiają myśli bez grzechu


23.07.2009

22 august 2018

poetry

Bogna Kurpiel
Bogna Kurpiel

Świnoujście (świnio - ujście) z tomiku "Wiersze wybrane" 2007

na wieczornej fali morza
gdy woda nie jest spieniona
zobaczysz prawdziwą barwę
księżyca co zapragnął nagle 
ujrzeć perłę na dnie

/ z dedykacją dla AS /

19 august 2018

poetry

Bogna Kurpiel
Bogna Kurpiel

bliscy

wyrzucili mnie
odstawili na śmietnik
jak zużytą niepotrzebną rzecz
ograbili z uczuć
z miłości nadzieji i wiary
nie jestem samotna
mam do towarzystwa - raka

19 august 2018

poetry

Bogna Kurpiel
Bogna Kurpiel

pół roku

jeszcze piętnaście ukłuć
 sączą sie kropla po kropli
worki czerwonego i białego świnstwa
nie mogę trafić do łazienki
trzymam się ściany
rozum podpowiada 
 to podobno zabije
mnie czy raka

24 december 2017

poetry

Bogna Kurpiel
Bogna Kurpiel

Dzień 24.12.2017

wyropiało,wybolało
teraz jest kulawe serce
oczy matki wypłakane
dnie kolejne takie ciche
samotna wigilia
bez opłatka przy stole
synu tak daleko odszedłeś
czymże jest dla ciebie
ta matczyna miłość

2 december 2016

poetry

Bogna Kurpiel
Bogna Kurpiel

Ola Teneryfo !

huk oceanu wypedza resztki myśli 
zamykam balkon żeby uwiezić je w świadmości
nad urwiskiem spacerują stare angielki
w nocy doskwiera mi brak gwiazd
płochliwe jaszczurki wygrzewaja sie w dopołudniowym słońcu
całą sobą chłonę rozleniwiony czas
na lotnisku zderzam się
z zimnym powiewem rzeczywistości

2 december 2016

poetry

Bogna Kurpiel
Bogna Kurpiel

kuracja

w szpitalu obcięli mi końcówki - emocji 
nie zlepiam już mozolnie słów
sztuczny sen przychodzi tak łatwo
nic -  wypełnia moje brzegi
ci co się znają -  twierdzą , że jest lepiej

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register