nieprzejrzystość

te wszystkie mgły
łaszące się pod nogami
gotowe przegryźć gardła
bo mają uszy fenka
i szybko opadają

ten cały kurz
osiada na ekranie
po rozsunięciu ładunków
udaje luminofor a później zakwita
wybucha freskiem na ścianie
aż mdli

leniwie rozedrgany pył
nęci złotą poświatą
pozoruje ciepło odbiera oddech
na dzień dobry

mikrodrobiny zamknięte
w pudełeczku z lusterkiem
zapewniają gładkość powiek
by ostatecznie oślepić
na barwy

ten proch to my
bo odwracamy się
tak długo
aż obrócimy się
niepostrzeżenie

Szel
17 june 2011 at 00:34

przepracuj ostania zwrotke Jaroslawie...nie dosc ze jest mentorska ...to...bo odwracamy się tak długo aż obrócimy się

report

Michał
17 june 2011 at 01:53

oj, świetne "pointe", też)

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
17 june 2011 at 08:51

wszystko marność..

report

Withkacy
18 june 2011 at 11:35

Dobrze podany.

report

An - Anna Awsiukiewicz
18 june 2011 at 13:11

Bardzo ciekawe przemyślenia:)

report

Jerzy Woliński
18 june 2011 at 16:03

Przejrzałem się w nim, dobry wiersz.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register