Moje miejsce jest w domu wariatów.
Werner Herzog
płaczesz
pod oczami worki
z piaskiem
z piskiem
łza się nie przeciśnie
do snu układamy
zwyczajnie wyschnie
i będzie ślicznie
wszystkim gra muzyka słychać
tam tamy
chronią kurczaki przed stroszkiem
życie bije rytmicznie
w dupę
skończyły się proszki
jutro kupię
*après nous, le déluge
Jeanne Antoinette Poisson
... Madame de Pompadour, czyli jak umiejętnie wykorzystywać historię, co w połączeniu ze Stroszkiem i Herzogiem stwarza zabójcze podwaliny pod wiersz. :))) Kupiłam i poszłam. ;)
zgłoś
dobry :)
zgłoś
piękny wiersz.
zgłoś
i jak to było? kapilinder z łysiny , czy jakoś tak)
zgłoś
Warto tu zaglądac:) Piękny:)
zgłoś
poproszę...
zgłoś