a choćby i potop*

Moje miejsce jest w domu wariatów.
Werner Herzog




płaczesz
pod oczami worki
z piaskiem

z piskiem
łza się nie przeciśnie
do snu układamy
zwyczajnie wyschnie
i będzie ślicznie
wszystkim gra muzyka słychać
tam tamy
chronią kurczaki przed stroszkiem

życie bije rytmicznie
w dupę
skończyły się proszki

jutro kupię





*après nous, le déluge
Jeanne Antoinette Poisson

Miladora
28 maja 2011 o 00:41

... Madame de Pompadour, czyli jak umiejętnie wykorzystywać historię, co w połączeniu ze Stroszkiem i Herzogiem stwarza zabójcze podwaliny pod wiersz. :))) Kupiłam i poszłam. ;)

zgłoś

Madoo
28 maja 2011 o 00:44

dobry :)

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
28 maja 2011 o 00:55

piękny wiersz.

zgłoś

Michał
28 maja 2011 o 02:35

i jak to było? kapilinder z łysiny , czy jakoś tak)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
28 maja 2011 o 07:33

Warto tu zaglądac:) Piękny:)

zgłoś

Ame
28 maja 2011 o 09:03

poproszę...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się