lilidae

lilidae, 21 february 2018

dzicz

drzemie we mnie lwica
co młode osłania skudloną piersią
wyrywa życiu kęsy

pod skórą drżą napięte mięśnie
nie podchodź
bo rzucę się do gardła

szorstkim językiem
znaczę ślad na jedwabistej sierści
będzie pachnieć bezwarunkowym oddaniem

nawet wtedy
gdy z opiłowanych kłów
pazurów stępionych o beton
człowiek zrobi ozdobny naszyjnik

i tanio sprzeda


number of comments: 11 | rating: 0/6 | detail |


lilidae

lilidae, 20 february 2018

więzy

twój cień
zaplątał się w moje dłonie
odczarował dotyk w opuszkach palców
przyśpieszonym tętnem uderzył w nadgarstki
splątał nadkrwistością pajęczyny żył
 
chcę objąć ulotność

mam związane ręce


number of comments: 8 | rating: 0/2 | detail |


lilidae

lilidae, 6 february 2018

baczenie

wybacz
ja już nikomu i w nic nie wierzę

jestem jak dzikie ranne zwierzę
które instynkt zwiódł na manowce

wybacz
jestem tylko futrem obciągającym mięśnie
i kupą mięsa

wybacz
ja ci wybaczam

liżąc nie swoje rany


number of comments: 7 | rating: 0/6 | detail |


lilidae

lilidae, 3 february 2018

wybrakowana

pod skórą
szorstką jak kora sosny
mięknie łyko i szybciej krążą soki
kiegdy dotykasz każdego sęka

tylko
nie zadraśnij

bo łzą żywiczną rana spłynie
a chwila zastygnie bólem
w kropli bursztynu

ze skazą


number of comments: 6 | rating: 0/5 | detail |


lilidae

lilidae, 31 january 2018

spóźniona

poczekaj na mnie
przyjdę na pewno

tylko
mogę trochę się spóźnić
bo życie
wciąż trzyma mnie za rękę

poczekaj cierpliwie
mamy przecież całą wieczność
żeby się sobą nacieszyć
i nauczyć mówić
jak nam było pusto
w odosobnionych bytach

mój- jeszcze tutaj
przyziemnie

twój- gdzieś tam
na parapecie niebieskiego okna 

pępowiny tęsknoty
nie uda się przeciąć
zimnym skalpelem


poczekaj
przyjdę na pewno


number of comments: 10 | rating: 0/4 | detail |


lilidae

lilidae, 28 january 2018

niedaleko

za daleko by dotknąć
dłoń położyć na czole
pochylić się nad jednym wierszem
ten sam jaśmin wąchać

za daleko by słyszeć
jak smuży się jazz nad lampką wina
i dźwięcznie osiada na szkle
aż cisza rezonuje

za daleko by być
całą sobą
z tobą

za blisko
by nie pragnąć być
jeszcze bliżej


number of comments: 12 | rating: 0/5 | detail |


lilidae

lilidae, 27 january 2018

zgrzyt

kapłan miał dykcję aktora
dubbingującego kreskówki

zaśpiew ostatnich zgłosek
studził w słuchaczach tłumioną wesołość
podejrzeniem o poprawność wymowy
rekonwalescenta po paraliżu mięśni twarzy

kondukt utknął w 31 alei
(ktoś zaparkował luksusowe auto
na skrzyżowaniu niefrasobliwości i uduchowienia)

pod dłońmi żałobników skurczyły się okoliczne groby
zapalając zielone światło dla kolejnej duszy
na jej ostatniej drodze

świst parcianych pasów wbił się w wyobraźnię
setkami drzazg z drewnianej skrzyni
jakby ból mógł kruszyć dębową tarcicę

ziemia wchłonęła głuchy stuk
był zgrzytem dla krzyku samotnej mewy
wycinającej skrzydłami prostokąt błękitu

na miarę snu
bez przebudzenia


number of comments: 3 | rating: 0/3 | detail |


lilidae

lilidae, 23 january 2018

korkociąg

nie upijesz się mną
nie uderzę do głowy
nie zaszumię we krwi

brak mi szlachetnej mocy
smakuję mało wykwintnie
trochę jak wino z dzikej róży
albo ziołowa nalewka babci

i po co było zaglądać w szkło
kruszyć korek dławiący krtań
odbijać drugie dno

skoro
tylko na powierzchni słodycz
w środku ferment
cierpki osad na końcu języka

a potem kac

jak złośliwy dżin
uwolniony z nie twojej bajki


number of comments: 8 | rating: 0/7 | detail |


lilidae

lilidae, 21 january 2018

powrót (do przyszłości)

wczoraj urodziłam się na nowo
ze słów i wystrzału korka od szampana
który zaledwie posmakował młodego wina

dzień powitałam spazmem
umieraniu najdalszym
ale jakże bliskim granicy (nie)śmiertelności

a potem było hałaśliwe nic
okupione bólem karku i skurczem mięśni twarzy
zastygłej w imitacji uśmiechu
(na fotografii nawet błyszczą mi oczy-
od flesza)

tort wyszedł (nie)ostry
ale właśnie taki miał być
wytrawnie (nie)poprawnie mdły

po słodycz wymknęłam się nocą

do domu


number of comments: 6 | rating: 0/6 | detail |


lilidae

lilidae, 19 january 2018

onegdaj

cukrowa wata na patyku
przysłaniała dzieciom dzwonnicę
mężczyznom święty obraz mąciła gorzałka
kobiety odwracały oczy
ku chustom i koralom

ksiądz dobrodziej tylko rzucał spojrzeniem
jak kuglarz piłeczkami
by przypadkiem nie skupić uwagi
na ubóstwie jasno widzących
i prawdzie w ich oczach

dzisiejsi potomkowie proboszcza
mają hardy wzrok
patrząc na swoje owieczki
zza kierownicy ferrari

full wypas


number of comments: 17 | rating: 0/10 | detail |



10 - 30 - 100  




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register