24 november 2019

poetry

Marek Gajowniczek
Marek Gajowniczek

Starzyk

Idę sobie przez podwórze
i pyk... pyk fajeczkę kurzę.
Przyzwoitość mam w naturze
i pyk... pykać będę dłużej.


Całujcie mnie w nos!
To starzyka los.


Dobroczyńców mam w chlewiku
i starą kaczkę w kurniku.
Władzę pełną wynaturzeń
pykać będę jak najdłużej!


Pyk.. pyk... pyk z fajeczki.
Fermentują pełne beczki
i wkrótce płyn schłodzę w rurze.
długich lat władzom nie wróżę!


Całujcie mnie w nos!
To starzyka los.

ApisTaur
24 november 2019 at 17:20

ino zaczne ćmić / wypna na wos żyć//;)

report

brutonbend
24 november 2019 at 18:30

a ja fajkę zgubił ot co!

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
24 november 2019 at 19:37

Fajne :)

report

Jaga
24 november 2019 at 23:34

tak :))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register