Marek Gajowniczek
ALL WORKS Poetry (6933) Diary (1)
About me Friends (25)

Daleko,hen,za górami...

Daleko, hen, za górami,
gdzie nie sięga ludzki wzrok,
słowa groźne, jak dynamit,
padały przez ruski rok.


Padały przed wyborami,
wywołując w ludziach szok
samymi epitetami -
od poranka aż po mrok.


Nie ma mowy o zachwycie,
kiedy trafiały w biskupa.
Wydawało się elicie,
że to jest kamieni kupa. 


Zamieniali groźby w kpiny
sprowadzając zło na ziemię,
że kto w mediach jest bez winy,
niech pierwszy rzuci kamieniem.


Ktoś tekst poznał.Wstrząsu doznał.
Krzyknął: Niech was pieron trzaśnie!
I świat po okrzyku poznał,
że ten kraj to Polska właśnie.
 

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register