6 stycznia 2019

poezja

Marek Gajowniczek
Marek Gajowniczek

Popolo

Kreślił w mozole
palcem po stole,
jak niegdyś po świata mapie 
i nolens volens
wyznaczał role -
kto się do Unii załapie?


Po Rzymskim Klubie
widział już w czubie
spełnienie ostatniej woli,
lecz Italiano
przyleciał rano.
i mógł poróżnić popoli.


Wizja jest mglista.
Czy populista
nawet o dobrej prezencji,
gdy z innej loży,
palec dołoży
i wspólnej chce obediencji?


 

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się