Okrągły stół miał wiele nóg.
Przez to się długo trzymać mógł.
Dziś, kiedy rozsunięto blat,
nie bardzo widać, gdzie kto siadł.
Tuzy późniejszej polityki
miały tam swoje podstoliki,
a na nich wszystkich Wielki Brat
znaczący cień kontroli kładł.
Zza okularów też generał
dyskretnie na wszystko spozierał.
Do dzisiaj jeszcze się unika
roli Kościoła i Michnika.
Kto był spoiwem i rozjemcą?
Na ile to służyło Niemcom
uzyskać Rosji przyzwolenie
i kto paktował za Podziemie?
Nam pokazano dwie osoby
i teraz na wszystkie sposoby
winią Wałęsę i Kiszczaka.
Mówić o innych wciąż jest zakaz.
A był tam KOR i był Geremek
i pieniądze przekładał Żemek.
Ustalono jak wybierzemy
i nikt nie pytał nas, czy chcemy.
Krzyczą obrońcy demokratów,
że to pewnie zemsta zza światów
i Bolka kładą na ofiarę,
a to po prostu mija stare.
Wielka w nas jeszcze tkwi pokusa,
by nie od razu do lamusa
wywozić mebel wielki, cały,
lecz zajrzeć w teczki pozostałych.
Atmosfera jest bardzo gęsta.
To sprawiedliwość jest - nie zemsta!
Czy będzie jednak ujawniony
zbiór w IPN-nie zastrzeżony?
Ci, co go znają są wysoko.
Na wszystko w kraju mają oko,
a boją się jego otwarcia.
Od obcych oczekują wsparcia.
Minęło i już jest po stypie,
a kraj się przez to nie rozsypie.
Upadła kosteczka domina
i nowy rozdział się zaczyna.
Koło się dziejów obróciło
i powróciło tam, gdzie było.
Nie będzie chyba z tym problemu,
by je ustawić po swojemu.