18 czerwca 2012

dziennik

rudaszka
rudaszka

z cyklu: listy niewysłane

Z cyklu: listy niewysłane
 
Wiesz, jakiś czas temu zwiedziłam Valldemosse , takie małe, urokliwe miasteczko u podnóża gór Sierra de Tramuntana na Majorce. To w tym miasteczku, w klasztorze kartuzów mieszkał przez kilka zimowych miesięcy Fryderyk Chopin ze swoją ekscentryczną George Sand i dwójką jej dzieci. Był już bardzo chory i liczył, że majorkański klimat będzie Mu służył, cieszył się na ten pobyt wśród tysiącletnich oliwnych drzew, mauretańskich murów, palm, ciągle otwartych balkonów oplecionych winogronami.
Jakże bardzo się rozczarował. Zima była wyjątkowo deszczowa. Fryderyk narzekał też na tutejszą kuchnię. Miejscowi nie traktowali artysty i jego kochanki przyjaźnie z powodu ich nieformalnego związku.
Mimo przeszkód Chopin tworzył, tworzył bez odpoczynku, mimo że nie miał swojego fortepianu, gdyż zaginął Mu w podróży, a potem stał w porcie, gdyż Artysta nie miał pieniędzy, by go stamtąd odebrać. Tak więc, grał na jakimś marnym miejscowym pianinie. To tutaj w takich niesprzyjających warunkach powstał cykl jego preludiów i jedno chyba najbardziej znane i które ja najbardziej lubię słuchać "Preludium Deszczowe".
Kiedy stałam w tej klasztornej celi, w której mieszkał Chopin i przyglądałam się nielicznym pamiątkom / nielicznym, bo miejscowi spalili większość rzeczy bojąc się gruźlicy / płakałam...i mimo pięknej pogody, ja słyszałam dźwięki tego właśnie preludium, w którym powtarzające się nuty brzmią jak krople deszczu spadające za oknem. To preludium jest piękne i takie bardzo prawdziwe.
Często słucham w różnych wykonaniach, ale to lubię najbardziej : http://www.youtube.com/watch?v=SoteyAXuEKY
 
Lubię deszcz.
 
Pamiętam pewien listopadowy, wczesny poranek, spałam jeszcze, obok przystojnego niebieskookiego mężczyzny kiedy obudził mnie deszcz.
Delikatnie stukał w parapet i szyby, szeleścił w liściach drzew... a my ? my leżeliśmy milcząc do siebie.
 
Na pamiątkę mój niebieskooki napisał mi takie słowa : "za oknem cichy deszcz, a my leżymy i milczymy"
 
Już zawsze będę kochać deszcz :)

hihotka
18 czerwca 2012 o 11:24

świetnie piszesz, czuję jakbym tam była w tej chwili. napisz więcej :)

zgłoś

Bogna Kurpiel
18 czerwca 2012 o 19:47

Spodobał mi się ten lit niewysłany ze względu na bliską memu sercu tematykę - Chopin oczywiście i George Sand. Drobiazg - biedne pianino? - marne - to zdecydowanie lepsze określenie.:))) A to słucham ostatnio:)) http://www.youtube.com/watch?v=-d9Yg6xt25U

zgłoś

rudaszka
18 czerwca 2012 o 20:06

może masz rację co do określenia "biedne pianino" zmienię, tak jak sugerujesz - dziękuję

zgłoś

Bogna Kurpiel
18 czerwca 2012 o 19:49

A to lubię najbardziej -http://www.youtube.com/watch?v=Cgc876klcL4

zgłoś

Joha
28 czerwca 2012 o 18:45

Piękny list, Rudaszko. Szkoda, że nie wysyłasz. Mnie też się to zdarza i to często. Pozdrawiam:-)

zgłoś

rudaszka
28 czerwca 2012 o 22:03

chyba każdy ma takie listy :) ja mam takich listów dużo. ciepło pozdrawiam

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się