18 october 2020

poetry

Teresa Tomys
Teresa Tomys

tego lasu nie lubię

i szłam aleją sama i smutna
bezbłędnie trafiając we właściwy rząd
trzeci od płotu
kiedyś zupełnie pod
zniszczony czasem kruszeje
ale ciągle jest jego domem
ten las krzyży przeraża
po lewej
maleńkie pełne niewinnych aniołów
skarby upragnione
czasem cieszyły tylko chwilę
naprzeciw
las mogił w którym dom tych
co odeszli po dłuższej wędrówce
najczęściej byli z nami za krótko
tak jak ty tato

VIII.202/T.Tomys

jeśli tylko
18 october 2020 at 20:39

cena za utrzymanie pamięci..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register