23 february 2016

poetry

Teresa Tomys
Teresa Tomys

w zieleni

tylko wtedy zakwitną magnolie
gdy mi powiesz
że to na mnie czekałeś
możesz kłamać
nagle
niespodziewanie odchodzisz
jak zeszłoroczna zima
niepewny ale mroźny
a ja
przysiadam na drzewach
bezskrzydłym ptakiem
bezszelestnie
dotykam sosnowych igieł
spłoszona
upadam w odrastające trawy
tuż obok twojego śladu
 
II.2016

Ania Ostrowska
23 february 2016 at 13:56

Teresko, zrzuć to na karb mojego minimalistycznego fioła, i zupełnie się nie przejmuj, ale ja bym z Tego wiersza wzięła tylko cztery pierwsze wersy i byłabym zupełnie usatysfakcjonowana :) pozdrawiam

report

Teresa Tomys
23 february 2016 at 20:21

Aniu, Słoneczko - tak, mogłoby tak być - miniatura, ale jak widzisz - jestem paplą :( Serdeczności

report

mua
31 march 2016 at 09:37

śliczniusie ;)) ( a ten no czytałem,że wew Krakowie to zaczynaja na wiosnę "kwitnąć" szyny tramwajowe . Znaczista pojszły w górę .... wiosna heheh )

report

mua
31 march 2016 at 09:41

PS Siem zastanawiam co u ciąć ?? hm ... może bez nagle = mniej 'ostry" od Ani heheh ( coś moi siewodnia spolegliwy łod rańsza, że do rany .... cóś okropnego heheh )

report

Teresa Tomys
31 march 2016 at 10:05

i o to chodzi, bo wiosna jest nam potrzebna!

report

Teresa Tomys
31 march 2016 at 10:04

siewodnia miły jesteś - dziękuję :)

report

mua
31 march 2016 at 10:06

do nóg i usług ... siewodnia heheh

report

Teresa Tomys
31 march 2016 at 12:26

zapamiętam, ale szkoda, że tylko dziś...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register