Teraz będziemy cichutko:
w kąciku za westfalką złapiemy się
za rączki -
może potwory, które przychodzą
po dzieci,
tym razem jeszcze odstąpią. Później
zrzucimy te pieprzone łachy, wybiegniemy
na klatkę - widzicie ludzie?
Taki jest człowiek!
Ale to przecież wstyd -
co za wstyd!
A co tam - jak pić, to już pić,
bo uśniem i hulaj dusza!
Inaczej rzyganie jest bez sensu.
.
Bezgraniczne dzięki za to podumowanie sytuacji u sąsiadów;))))- z przyjemnością czytałem Gabrysiu:)))
report
dostępnymi środkami wyrażam się, Wiesiu:)))
report
czytelność przekazu to jego siła w tym przypadku:)))
report
jakże można brak granic zinterpretować...
report
oj można, filo - a jakże!:))
report
ach te interpretacje;)
report
puenta taka bardzo polska,dobre przesłanie wiersza.
report
dziękuję, Jerzy - czasem się zastanawiam, jak możesz mnie czytać:))
report
jaki powód?
report
bo jesteś taki ułożony, w krótkich formach zrymowany, a ja? pozdrawiam niedzielnie;)
report
-:))))
report
Inaczej rzyganie jest bez sensu. / szaleje Pani, ale to dobrze
report
szukam, Panie, szukam...
report
Czyżby pijacy byli niewinni, jak dzieci?
report
może inaczej, Wando Dzielna - kiedyś byli dziećmi...
report
bardziej to tekst egzystencjalny niż obyczajowy:)
report
potwory nigdy nie odstępują...
report
czyhają na tych, którzy się boją, ezo
report