11 listopada 2012

dziennik

gabrysia cabaj
gabrysia cabaj

I tak dalej

Pierwszy raz będzie dalej od moich najpiękniejszych wspomnień, najmilszych poranków. Przecież nawet nie wiem, jak w razie czego zwinąć długą łąkę. Jeszcze kilka dni zanim zacznę liczyć na palcach: jedna tęsknota, druga tęsknota, trzecia, czwarta; mój Boże - nie umiem palić w centralnym!

Hania
11 listopada 2012 o 23:14

też mam tak duzo tęsknot...

zgłoś

Wieśniak M
12 listopada 2012 o 05:46

:)))) o to zadbają w centrali. Pamiętam kiedy w dzieciństwia przyjechała do nas babcia spod siedleckiej wsi. Ta energiczna kobieta siedziała trzy dni niemal bez ruchu na fotelu i uśmiechnęła się tylko dwa razy. Na powitanie i poźegnanie.szczególnie ten drugi uśmiech pamiętam.:)

zgłoś

alt art
12 listopada 2012 o 09:40

przy zwijaniu łąki uważaj na ślimaka..

zgłoś

Darek i Mania
12 listopada 2012 o 21:13

jakie to nostalgiczne i piękne:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się