13 april 2011

poetry

RENATA
RENATA

piętno rozkladu

Optymistycznie
rozbuchana zieleń
zmęczy się niedługo
 spuchniete nogi kobiet
 zmętniałe oczy mężczyzn
 zniekształcą

tylko satyr stary kabotyn
płaci światu komedię

P
13 april 2011 at 17:07

podoba mi się, krótko, treściwie.

report

Stoję przerażony swoim brakiem pomysłu... Czuję coś istotnego w tym wierszu... Bardzo istotnego... Intuicja mówi mi,że dekadencji, a właściwie o stanie przeddekadenckim... A może jest to wiersz o oczekiwaniu na coś bliżej nieokreślonego... Taki lęk zagłuszony zamkniętymi oczami... Jeszcze zagłuszony. To jest dell'arte czy kabuki? A może to Ajschylos przyszedł na papierosa? Może na ucztę u Agatona ma przyjść tajna policja a la 1984? Na pewno świat jest starym kabnotynem.

report

Ame
13 april 2011 at 23:13

Całe życie to tylko mgnienie, wszystko przemija w starzejącym się tempie, płacąc nie wpuszcza dalej... Oszczędność słów, to wielka zaleta tego wiersza. Tytuł rzeczywiście zgrzyta...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register