|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (1247) Prose (22) Diary (96) Photography (218)
Postcards (34) About me Friends (122) Collections (4) | |
Optymistycznie
rozbuchana zieleń
zmęczy się niedługo
spuchniete nogi kobiet
zmętniałe oczy mężczyzn
zniekształcą
tylko satyr stary kabotyn
płaci światu komedię
podoba mi się, krótko, treściwie.
report
Stoję przerażony swoim brakiem pomysłu... Czuję coś istotnego w tym wierszu... Bardzo istotnego... Intuicja mówi mi,że dekadencji, a właściwie o stanie przeddekadenckim... A może jest to wiersz o oczekiwaniu na coś bliżej nieokreślonego... Taki lęk zagłuszony zamkniętymi oczami... Jeszcze zagłuszony. To jest dell'arte czy kabuki? A może to Ajschylos przyszedł na papierosa? Może na ucztę u Agatona ma przyjść tajna policja a la 1984? Na pewno świat jest starym kabnotynem.
report
Całe życie to tylko mgnienie, wszystko przemija w starzejącym się tempie, płacąc nie wpuszcza dalej... Oszczędność słów, to wielka zaleta tego wiersza. Tytuł rzeczywiście zgrzyta...
report