26 october 2018

poetry

RENATA
RENATA

pomarańczowe światło czasu

lgnęła do swojego księcia jak 
ryba do wody otwierając przed 
nic cały swój wszechświat 
on taki piękny i idealny 
myślał że jest pępkiem jej świata

tylko czekaj księżniczko 
nie puszczaj się na prawo i lewo
oczekiwał siły i radosnych powrotów
choć w międzyczasie nie żałował sobie
innych cipek kurczowo trzymał się myśli 
że ona będzie czekać w zamku rodziców

księżniczka zabawiła się kilka razy z kmiotkiem
za póżno wyciągnął fiuta stworzyli dom 
niewypowiedzianych słów książę wypadł
przez okno a księżniczka została rechoczącą 
żabą użalając się nad niedoskonałością swojego bytu

kmiotek czuł że nigdy nie dorośnie do pięt 
księciu ale ciągnął ten wóz pełen gnoju 
w głąb histerycznie ciemnego lasu 
upił się pomarańczowym światłem 
w chomącie poczucia winy dusił
wolność wierzgającą w czarnym worze 
wyrzuconą na brzeg oceanu wspomnień
 
biedny chujek skoro tak walczy 
to czemu dał się wydymać pantoflem

alt art
26 october 2018 at 13:29

to mi wygląda na dynastię mamelucką sułtanatu delhijskiego z trzynastego wieku..

report

RENATA
26 october 2018 at 13:39

no cóż ...za niektórymi zamkniętymi drzwiami można by ten rys bohaterów wyłapać ..ale to tak na marginesie mądrości waszej mości

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register