23 march 2011

Uczucie głodu

Rozlało sie to słonko w ulic labiryncie,
pijany jestem wiosną - dziadek po absyncie.
I zdrowie nagle wraca i wesołość w głowie,
jak nie kochać mam wiosny, no niech mi ktoś powie!

Nasza Arabska w słońcu, aż do Afrykańskiej,
pozłociło też mury, płoty Marokańskiej
i Egipską pomknęło to wiosenne słońce.
Obmywają z piór ptaki promienie gorące.

Patrzy, trymając w dziobie gałązkę topoli
szara wrona, przesuwa swoje znalezisko,
spokojna, bo za płotem kundelek swawoli,
spoglądając na pana, patyk trzyma w pysku.

Huśtawki rozbujały się niosąc maluchy,
najpierw w przestworza niebios a później spadanie,
na balkonie sie suszą becik i pieluchy,
ten pejzaż do jesieni pewnie pozostanie.

Wybiorę się na spacer po naszych uliczkach,
uroku by dodali wraz z konikiem bryczka,
lecz w końcu żyję teraz w dobie samochodu,
za wiosną się nie zmienia to uczucie głodu.


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 3 | rating: 0/3 | report | add to favorite

Comments:

Waldemar Kazubek,  

No właśnie, żyjemy w "dobie samochodu", ale i w "dobie pampersa", gdzie Pan widział te schnące pieluchy?

report |

Ryszard Kowalski,  

Drogi Waldku, chyba się trochę czepiasz. Nie jest powiedziane o jakim czasie jest wiersz, nie jest też napisane do czego włascicielka balkonu używa pieluchy tetrowej. Więcej wyobraźni. Pozdrawiam.

report |

Waldemar Kazubek,  

Masz rację, Ryszardzie, nie wiem co mnie tak te trzy lata temu podpaliło.

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register