Uczucie głodu

Rozlało sie to słonko w ulic labiryncie,
pijany jestem wiosną - dziadek po absyncie.
I zdrowie nagle wraca i wesołość w głowie,
jak nie kochać mam wiosny, no niech mi ktoś powie!

Nasza Arabska w słońcu, aż do Afrykańskiej,
pozłociło też mury, płoty Marokańskiej
i Egipską pomknęło to wiosenne słońce.
Obmywają z piór ptaki promienie gorące.

Patrzy, trymając w dziobie gałązkę topoli
szara wrona, przesuwa swoje znalezisko,
spokojna, bo za płotem kundelek swawoli,
spoglądając na pana, patyk trzyma w pysku.

Huśtawki rozbujały się niosąc maluchy,
najpierw w przestworza niebios a później spadanie,
na balkonie sie suszą becik i pieluchy,
ten pejzaż do jesieni pewnie pozostanie.

Wybiorę się na spacer po naszych uliczkach,
uroku by dodali wraz z konikiem bryczka,
lecz w końcu żyję teraz w dobie samochodu,
za wiosną się nie zmienia to uczucie głodu.

Waldemar Kazubek
24 marca 2011 o 12:58

No właśnie, żyjemy w "dobie samochodu", ale i w "dobie pampersa", gdzie Pan widział te schnące pieluchy?

zgłoś

Ryszard Kowalski
15 lutego 2014 o 20:28

Drogi Waldku, chyba się trochę czepiasz. Nie jest powiedziane o jakim czasie jest wiersz, nie jest też napisane do czego włascicielka balkonu używa pieluchy tetrowej. Więcej wyobraźni. Pozdrawiam.

zgłoś

Waldemar Kazubek
16 lutego 2014 o 22:02

Masz rację, Ryszardzie, nie wiem co mnie tak te trzy lata temu podpaliło.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się