|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (229) Proza (3) Dziennik (5) Fotografia (7) Książki (1)
Pocztówka poetycka (4) O autorze Znajomi (50) | |
temperatura rośnie, a ty układasz muszle, gdyby lato już nie nadeszło.
nikt nie wyposażył w czyny. przyjmę formę wazy:
nakarmię, podzielę ostatnią łyżką,
nauczę zajmować miejsca.
rozprosz ciemność, zrzuć z ramion znoszony smutek,
przecież włosy same zakręcą się na deszcz.
będziemy odmieniać mój i moja tak długo aż stanie się nasza,
prawdziwa jak słońce ulepione z wilgotnego piasku.
a wilgotność piasku przylegnie do ciała, jak tęsknota nie wiadomo za kim..
zgłoś
"zrzuć z ramion znoszony smutek, przecież włosy same zakręcą się na deszcz. będziemy odmieniać mój i moja tak długo aż stanie się nasza," - perełka i msz serce wiersza. całość klejnocik liryczny, pozdrówki :)
zgłoś
tak..
zgłoś
:-)
zgłoś