10 stycznia 2015

poezja

agnieszka_n
agnieszka_n

zależność

temperatura rośnie, a ty układasz muszle, gdyby lato już  nie nadeszło.
nikt nie wyposażył w czyny. przyjmę formę wazy:
nakarmię, podzielę ostatnią łyżką,
nauczę  zajmować miejsca.
 
rozprosz ciemność, zrzuć z ramion znoszony smutek,
przecież włosy same zakręcą się na deszcz.
będziemy odmieniać mój i moja tak długo aż stanie się nasza,
prawdziwa jak słońce ulepione z wilgotnego piasku.

alt art
10 stycznia 2015 o 17:31

a wilgotność piasku przylegnie do ciała, jak tęsknota nie wiadomo za kim..

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
10 stycznia 2015 o 17:36

"zrzuć z ramion znoszony smutek, przecież włosy same zakręcą się na deszcz. będziemy odmieniać mój i moja tak długo aż stanie się nasza," - perełka i msz serce wiersza. całość klejnocik liryczny, pozdrówki :)

zgłoś

jeśli tylko
10 stycznia 2015 o 17:48

tak..

zgłoś

Teresa Tomys
4 lutego 2015 o 12:56

:-)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się