Aleksander Osiński
ALL WORKS Poetry (102) Books (1)
About me Friends (1)

Roger

Po imieniu długie milczenie, bo nie wiadomo
czy ktoś gotowy jest się przyznać, wziąć na siebie
witk i opierunek w zamian za lekcje wymowy
i stąpania po rozżarzonych węglach.
 
Godziny z książkami na głowie bardziej mogą
zaszkodzić niż połknięty kij, tym bardziej,
że stosik rośnie i może znaleźć się chętny
do wpisania na listę. Pozostanie podziemie
 
i samotna noc przy świeczce, kiedy jedyna rzecz,
którą można rzucić to cień, wróżba za to
sprawdza się zawsze i wykapany sobowtór
ożywa. Po słonej cenie i z parytetem w złocie
 
okazuje się jednak papierowy jak każdy tygrysek.

alt art
14 october 2015 at 08:37

ten kij nazywa się oszczep..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register